- Cześć kochane przyprowadziłam nam gościa! - wydarłam się wchodząc do domu.
- Ale Sary jeszcze nie ma nadal gada z tym kretynem , Toby! Ale wchodźcie.- odkrzyknęła mi Sue
- No to rozbieraj się Louis i zapraszam w nasze skromne progi. Napijesz się czegoś, mam piwo, wódkę, cole co chcesz? - zapytałam go nieco rozbawionym tonem ze na wstęp proponuje mu alkohol.
- Em, to na razie piwo. Ładnie tu macie.
Przeszliśmy do salonu a ja oprowadziłam go po całym mieszkaniu. Na koniec pokazałam mu pokuj Sary.
- No tutaj jest właśnie komnata Sary cała w tych głupich plakatach a nad łóżkiem ma tego co go najbardziej lubi! - roześmiałam się i pociągałam za klamkę, nie przyglądałam się szczególnie plakatom ale wchodząc do pokoju popatrzyłam nad łóżko Sary i aż zakręciło mi się w głowie - CO KURWA ! Hahahaha dlaczego mi nic nie powiedziałeś a ja robię z siebie kretynkę! Kurde no. hahahahahaha - wybuchłam takim śmiechem że nie mogłam się opanować, przewróciłam się na Louisa który tez ryczał ze śmiechu.
- No chciałem Ci powiedzieć myślałem że wiesz, haha no przepraszam. Wiesz jak to jest nie masz chwili spokoju przez nachalne fanki a ty nawet nie wiedziałaś kim jestem. No ale też kiedy wiesz pozwolisz że podpisze się na tym plakatach, twojej przyjaciółce będzie miło. - powiedział jakby było to oczywiste, kurde zaczynam go lubić pomyślałam sobie i podałam mu flamaster.
- Proszę podpisz jej się ciekawe czy zauważy, em napisz Z pozdrowieniem od Louisa XD oo i tam ci szminkę zrób jej buziaczka .Jejku jak ona tu przyjdzie to chyba zemdleje z wrażenia!
- Hehehehehehe dobry pomysł dobra to czekaj - podpisał jej się i jak dałam mu szminkę odbił swoje usta na plakacie - I co tak może być. Mam nadzieje że nie będzie zła że zniszczyłem jej plakat. Boże czy ja tak wyglądam jak tu. - pokazał na inny plakat gdzie był przerobiony tak w photoshopie że nie przypominał sam siebie.
- Eeee, nie. hehehe chociaż tam nie masz tego pryszcza. - zachichotałam i pokazałam palcem na jego czoło i zaczęłam uciekać z pokoju.
- O ty ! - Louis zaczął mnie gonić, a ja schowałam się w kuchni pod stołem. - Hm ciekawe gdzie jesteś - Louis udaje że mnie nie widzi a ja ryczę ze śmichu - Dobra wychodź z stąd. - chwycił mnie za noge i przeciągnął po podłodze.
- Hahahah Louis pobrudzę sobie spodnie! - wystawiłam do niego język i wstałam, otworzyłam dwa piwa. - Proszę, jeszcze zero procentów a my już zachowujemy się jak byśmy mieli ich w sobie z tysiąc. - powiedziałam żartobliwie i usiadłam na kanapę.
- Co wy tacy radośni - zapytała Sue - Ei Daniel miałaś robić kolacje ja się zajmę kolegą!
- Ei ale ty nie wiesz kim on jest! TO JEST LOUIS! Halo nie kojarzysz, czekaj niech ja zanucę jakaś piosenkę - zaczęłam nieudolnie nucić jedyna piosenkę jaką znałam ich zespołu - Something’s gotta get loud. Cause I'm dying just to know your name. And I need you here with me now. To Louis śpiewa. Hahahaha
- Tsa a ja mama ci uwierzyć lepiej poproś go żeby to on zaśpiewał.
- Sama go poproś Louis, Sue na do ciebie interes! Nie wierzy że jesteś w tym zespole co nie pamiętam nazwy. Pogadajcie sobie ja idę robić kolację.
( sama w kuchni )
Kurde i że on to jest Louis co ja zrobiłam zaprosiłam do domu taką gwiazdę i co teraz. Nie dość że Sara mnie zabije że przyprowadziłam go tu bez zapowiedzi że nie zrobiła się na bóstwo to jeszcze zaczęłam lubić tego gościa. Ale ja miałam szczęście. Dobra kolacja co ja mam zrobić nie umiem gotować. Dobra zadzwonię po pizze i obiorę kilka marchewek.
- Halo dzień dobry poproszę dwie duże pizze, pepperoni....
( po zamówieniu, w salonie )
- I jak się bawicie zamówiłam dwie Pepperoni, zapomniałam że przecież nie umiem gotować. Hehe to o czym rozmowa.
Nie zdążyłam usłyszeć odpowiedzi bo wparowała rozpłakana Sara bez słowa pobiegła do pokoju i za trzasnęła za sobą drzwi. Po chwili słychać było na maxa włączoną piosenkę 'Taken' zawsze słuchała ją kiedy miała podły humor.
- Louis idz do nie zrobisz jej niespodziankę ona się w tobie podkochuje! Idzi idz na pewno potem Ci podziękuje.
- Co nie ja jej nie znam tylko się wkurzy że jestem. - ale Louis nie miał nic do gadania obie z Sue pchałyśmy już go do drzwi .
- WEJDŹ TAM NATYCHMIAST! - krzyknęłam razem z Sue i wepchałyśmy go do środka -
- Hahaha i co teraz kurde biedna Sara jak ja spotkam tego Tobiego to wydłubie mu oczy!
W pokoju było słuchać jeszcze głośniejszy pisk i krzyk niż muzyka , nagle jednak muzyka przycichła i słyszałam tylko Sare która mamrotała coś do ciebie pod nosem.
- Zostawmy ich, jejku jaka ona musi być teraz szczęśliwa! - powiedziałam do Sue i odeszłyśmy z pod drzwi poszłyśmy do salonu ja wziełam jeszcze kilak piw.
( w salonie )
Nagle zadzwonił ktoś do drzwi poszłam od razu i wzięłam pieniądze ze sobą wiedząc że to pewnie pizza.
- Dzień dobry ile płace? - powiedziałam otwierając drzwi ale niestety ujrzałam tylko czwórkę chłopaków z przerażonymi minami - LOUIS TO DO CIEBIE CHYBA! Koledzy Louisa tak, z tego śmiesznego zespołu o nazwie jakiej nigdy nie pamiętam ?
- Em taak, możemy wejść bo za chwile zlecą się tu jacyś ludzie i będą chcieli autografy! - powiedział śliczny chłopak w blond słowach.
- O jasne jasne wchodźcie. To co chcecie piwo wódka ? Cola ?
- Ja cola nie mogę pić alkoholu, tak wgl jestem Liam. - chłopak podał mi rękę.
- Ja jestem Daniel. Miło mi, a salonie siedzi Sue a w pokoju z Louisem jest Sara.
- Ja jestem Niall, Liama już poznałaś, ten tu to Zayn i Harry. - Niall, ale ładnie imię pomyślałam.
- Cześć jestem Harry to już wesz może oprowadziła byś mnie po domu? - zapytał chłopak i poruszył zabawnie brwiami.
- Jasne to chodźcie wszyscy!
Oprowadziłam ich po domu, dałam każdemu oprócz Liama piwa i bawiliśmy się w najlepsze. Kiedy Sara z Louisem wyszła z pokoju była już cała uśmiechniętą zarumieniła się na widok reszty chłopaków i usiadła z nami w salonie. Okazało się że chłopcy są na serio świetni. Bawiliśmy się do rana, tak się opiliśmy że nie pamiętam co się działo po tym jak przyszła Sara z Louisem. Chłopcy są świetni!
( po zabawie rano Daniel budzi się w łóżku a obok niej leży Zayn )
No mam nadzieje że wam się spodoba ten rozdział starałam się żeby dobrze wyszedł. Na razie jak wiecie nie ma szczegółów imprezy one pojawią się w trakcie kolejnych rozdziałów takie jak by " Kac Vegas" Hehe ale będzie się działu. Zdradzę tylko tyle że Naill i Daniel poczują coś do siebie ale na drodze stanie im Zayan. Hehehe no ale wszystko się jeszcze okaże < 3
Tak apropos Zayn.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się rozdział , czekam na więcej.
hehe spoko za chwile poprawie . dzięki i ciesze się że się podoba < 3
OdpowiedzUsuńTo jest świetne !!
OdpowiedzUsuńMasz niesamowity talent !!
Świetne, pisz nowy rozdział ! : ) Hmm, czyżby Daniel zaszła w ciążę z Zayn'em i to im stanęło na drodze ? : ) Świetne, czekam na dalsze.
OdpowiedzUsuńBędziesz mnie informowała o dalszych rozdziałach ? Jeśli tak to tutaj : FLUMY.blog.onet.pl < 3
Hehehe myślę że tak to jakoś poprowadzę ale nie wiem jeszcze . XD znaczy wiem ale nic Ci nie będę zdradzać . : D heheh jasne będe informować o rozdziałach . : D
Usuńej ten twój blog jest świetny. *__* ja chcem więceej . <333 pisz . haha . dzisiaj przeczytałam bo wiesz wczoraj mi łeb napierdalał . xD hahaha . ;*
OdpowiedzUsuńŚliczny Blog < 3
OdpowiedzUsuńSzybko Wstawiaj Nowy Rozdział ! : )
Ja myślałam, że Daniel będzie z Lou albo Liamem, ale Zayn?! hahaha :d niore się za nexta <3 ! xx
OdpowiedzUsuń