środa, 6 czerwca 2012

Szósty Rozdział

Zamknęłam drzwi i usiadłam na łóżko. Zaczęłam przyglądać się chłopkowi. Widziałam jego idealne ciało, jego silne umięśnione ramiona. On chyba jest idealny. Gestem ręki pokazałam na łóżko. Zayn usiadł obok mnie i objął ramieniem. Delikatnie pocałowałam go w szyje. Poczułam że chłopak wsuną jedną rękę pod moja bluzkę i delikatnie wodzi palcem po moim brzuchu. Było to bardzo przyjemne. Popatrzyłam na niego i nie mogłam się powstrzymać. Musiałam czuć jego bliskość. To jak ociera się o moje ciało i to w jaki sposób mnie obejmuje. Pocałowałam go delikatnie. Delikatnie pogładziłam do po twarzy. Zaczęłam się uśmiechać.
- Zayn, kochasz mnie? - wyszeptałam mu do ucha i złożyłam kilka delikatnych pocałunków na jego szyj. Nie dałam mu jednak dojść do słowa. Nasze usta zaczęły się o siebie ocierać.
- Dan.. - nie dokończył, znowu uciszyłam go pocałunkiem. Tym razem chłopak wbił język do mojej buzi. Całował bardzo namiętnie. Jego ręce gładziły moje uda. Czułam się w tym momencie magicznie. Tym razem ja przerwałam pocałunek.
- Odpowiedz mi. Na tamto pytanie.. Teraz! - popatrzyłam w jego ciemno brązowe oczy i wsunęłam rękę w jego idealne włosy. Mimo obsesji na ich punkcie chłopak nie miał nic przeciwko dotykania jego perełek. Uśmiechnął się do mnie w sposób tak dotkliwy że przeszły mnie ciarki. Widząc to posłał drugi czarujący uśmiech. Po czym pogłaskał mnie po policzku.
- Danielle, kocham Cie! - powiedział i wbił się w moje usta niczym anakonda! Przeszedł mnie przyjemny dreszczyk. Odwzajemniłam pocałunek. Kiedy Zayn popchnął mnie. Leżałam na łóżku on leżał na mnie. Było przyjemnie. Zaczął całować mnie po szyj wplatając swoje męskie ręce w moje włosy. Przyglądałam się mu. Był w tym na prawdę świetny! Zaczął rozpinać guziczki mojej koszuli. Składając delikatne pocałunki na mojej nagiej skórze. Czułam się magicznie. Nikt jeszcze w taki sposób mnie nie całował. Zdjął ze mnie koszulkę. Poparzyłam na niego, zagryzając wargę i przewaliłam go na siebie. Tym razem ja leżałam na nim. Nasze oczy się spotkały, a usta toczyły dziką walkę. Usiadłam na jego kroczu, poczułam że coś mu tam rośnie. Uśmiechnęłam się łobuzersko zdejmując z niego koszule. Zayn przyglądał się mi uwarznie. Zauważywszy że nieco się niecierpliwi. Posłałam mu buziaka i zdjełam koszule. Zobaczyłam wreszcie tak na prawdę jego klate.. Była cudowna. Przejechałam po niej palcami, po czym na nowo złożyłam namiętny pocałunek. Chłopak klepnął mnie po pośladku. Zaczął powoli zdejmować ze mnie spodnie. Kiedy już zsunął je ze mnie zamruczał do ucha i jednym ruchem pozbył się moich majteczek. Zagryzłam wargę widząc jak chłopak przygląda sie moim co nie co. Chciałam żeby zobaczył że jestem sexowna wiec robiłam wiele kocich ruchów. Chłopak przyglądał się, widząc że jest już wyczerpany rozpięłam jego spodnie po czym wyciągnęłam pokaźnego 'mini Zayna'.

* tym czasem u Sary i Lou *

- Nie zgadzam się niee, Lousi nie rób tego! Hahaha przestań. - chłopak mimo błagań nadal mnie gilgotał! Teraz jednak przesadzał. Siedział na mnie okrakiem nie pozwalając mi uciec i gilgotał po brzuchu a tego właśnie nie znoszę! - L.. Louis! przestać. - ze śmiechu łzy ciekły mi z oczu. Szarpałam nogami, jednak na marne nie mogłam się uwolnić.
- Przestane jeśli mnie pocałujesz! - powiedział chłopak z dumną mina po czym nastawił policzek.
- Oi Boo Bear.. -nachyliłam sie do niego i przesunęłam jego twarz całując w usta. Poczułam że chłopak uśmiech się. Właśnie miałam się oderwać kiedy Louis chwycił moją twarz i przysunął bliżej. Jego usta nieco sie rozchyliły. Zrobiłam to sama a, chłopak jednym zwinnym ruchem wsunął język do środka. Serce zaczęło mi walić jak oszalałe. Tym razem jak przejęłam inicjatywę i szalałam językiem w jego mordce. Chłopak uśmiechał się co bardzo mnie ucieszyło. Nagle kiedy Lou niczego sie nie spodziewał zaczęłam go gilgotać zwalając z siebie. Teraz ja siedziałam na nim.
- O ty żmijo mała. - powiedział chłopak przez śmiech. - Jak mogłaś! Hahahah przestań. - wierzgał nogami ale nie dałam mu tak łatwo uciec chwile sie pomęczy.
- A widzisz, to nic przyjemnego. - posłałam mu oczko i nie przestawałam go gilgotać. Jednak on jest silniejszy wydostał się spode mnie i uciekł do innego pokoju. Pobiegłam za nim, nie musiałam go szukać. Usłyszałam tylko pisk Danielle i masę przekleństw Zayna. Pobiegłam tam od razu. Louis leżał na podłodze i dusił sie ze śmiechu. Dan leżała na łóżku okrywając sie kołdrą a Zayn ubierał sie pospiesznie mamrocząc wyzwiskami pod nosem. Mina mojej przyjaciółki mówiła sama za siebie. Była wściekła, oczami zabijała Louisa. Który teraz wstał i zakrywał usta dłońmi.
- WYNOCHA MI STĄD! - Nagle Zayn krzyknął na co ja i Louis wybiegliśmy z pokoju. Usłyszałam tylko jak chłopak zamyka drzwi.

* Danielle i Zayn *

- Haha.. To było okropne! Jak on mógł.. - wymamrotałam do Zayna oszołomionego tą sytuacją. Nie wiedziałam czy mam płakać, czy śmiać się..
- Dan.. Zabije go za to. - chłopak wypowiedział te słowa i zaczął się na nowo rozbierać.
- Nie.. Nie dzisiaj.. Przez Lou nie mam ochoty.
- Spokojnie.. Mi też przeszło. Chce się tylko położyć obok ciebie. W jansach nie wypada. Hehe. - chłopa zdjął spodnie które przed chwilą ubrał i położył się. Od razu wtuliłam sie w niego. Pocałowałam w policzek i położyłam głowę na jego klacie. Ręka chłopaka bawiła sie kosmykami moich włosów. Nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy.

_

Przepraszam że tyle czekaliście na ten rozdział.. Nie miałam weny, pomysłu.. Ale teraz już wiem. Follow me ! Vallery_LOVE_1D . Następny pojawi się za niedługo. < 3 Dzięki za to że odwiedzacie ten blog. ! : DD

4 komentarze:

  1. czekam niecierpliwie na kolejny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. omomomm.. zboczony ale po tb kochana sie mogłam tego spodziewać. XD hueue .<3
    czekam na następne i ciesze sie że wreszcie wracasz na bloga i bd pisać.. ^^ ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahaha ;D Pikantny xd Jak Lou mogl tam wpasc w takim momencie?! hahahaha :D kiedy next? Nie moge sie doczekac xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc kolejny myślę że do końca tygodnia.. wiele się pozmienia. A co do tego że Dan z Liamem .. To wszytko zobaczysz później . :))

      Usuń